Wiemy doskonale, iż bezpieczeństwo ma kluczowe znaczenie przy wyborze fotelika samochodowego. Wiemy też, że każda rodzina jest wyjątkowa i musi uwzględnić różne kwestie i aspekty praktyczne podróży z pociechą. To jest bezdyskusyjne i proste.

Możemy rozmawiać i spierać się o dodatkowe wyposażenie, sposób ubioru (też wpływa na bezpieczeństwo), miejsce montażu (tak, to też ma znaczenie) i inne elementy podróży. Jednak w temacie bezpieczeństwa – wszyscy są zgodni i chcą „najbezpieczniejszego” fotelika. Czy zatem taki fotel istnieje? Nie, bowiem każde dziecko jest inne i jest wyposażone w inną rodzinę oraz samochód z różnymi możliwościami (systemami wspomagającymi) oraz sposobami podróży ;).

Są jednak możliwości aby uczynić podróż dużo bezpieczniejszą. Jakie to metody? Nie, to nie są żadne sztuczki czy triki albo magiczne cuda czy też partyzanckie metody. Czysta fizyka z odrobiną badań i testów na poparcie danych.

Nie chcę wyjawiać wiedzy tajemej, zarezerwowanej dla nielicznych wtajemniczonych. Chcę przedstawić kilka prostych faktów, aby pokazać, że można inaczej – bezpieczniej. Czy to jest trudne? Przedstawienie i zrozumienie – nie. Wybranie – też nie. Dlaczego zatem tak mało rodziców w naszym pięknym kraju o tym nie wie? Jest wiele czynników, jednak najważniejszym jest chyba bardzo mała świadomość tego zjawiska. Skoro zatem rodzice o nim nie wiedzą, siłą rzeczy nie mogę z niego skorzystać.

Zatem, cóż to jest za „nowość”, która znacznie poprawia bezpieczeństwo malucha? Żadna nowość, bo od wczesnych lat ’60 wielu rocziców już o tym wie i stosuje. Wystarczy zamontować fotelik nie przodem do kierunku jazdy a tyłem. Bowiem, montaż tyłem do kierunku jazdy jest po prostu bezpieczniejszy dla Twojego dziecka. Dlaczego? To naprawdę proste.

Wszystkie foteliki (dla noworodków, nosidełka, łupinki) w Grupie 0 i 0+ są montowane tyłem do kierunku jazdy. Czy zastanawiałeś się dlaczego? Zobacz ile jest dostępnych na rynku fotelików dla noworodków montowanych przodem? Nie ma ani jednego, takiego modelu. Producenci doskonale wiedzą, iż jest to mało bezpieczne dla malucha.

Cóż jednak się dzieje jak dziecko wyrosło już z fotelika i czeka nas zmiana na większy model? Tu, niestety rodzice jako jedyny cel stawiają sobie jak najszybszą przesiadkę na fotelik montowany już przodem do kierunku jazdy. Jak uważają, należy jak najszybciej zmienić fotelik oraz kierunek usadzenia i podróży dziecka. Niestety jest to całkowicie błędne rozumowanie. Niestety dość powszechne. Nadal montujemy zdecydowaną większość fotelików samochodowych z Grupy 1 – przodem do kierunku jazdy (FWF). Jak wynika z ekspertyz powypadkowych – bezpieczniej jest tyłem (RWF – rear way facing).

Przewożenie małych dzieci w samochodzie przodem do kierunku jazdy, niezależnie od klasy fotelika – nie pozostaje bez ryzyka. Niestety, często jest postrzegane przez rodziców jako cel, który należy szybko osiągnąć.

To przekonanie i wyobrażenie jest całkowicie bezzasadne. Dezinformacja i brak zrozumienia przebiegu zdarzenia jeakim jest zderzenie samochodów, rozkładu sił w trakcie kolizji oraz fizjologii i budowy dziecka (polecamy uwadze wpis Anatomia malucha) są nadal trudne do przezwyciężenia.



Tymczasem praktyka pokazuje, że część szyjna kręgosłupa małego dziecka może być uszkodzona za sprawą sił wywołanych gwałtownym ruchem głowy podczas zderzenia, kiedy to ramiona są jednocześnie przytrzymywane z tyłu przez uprząż fotelika. Problem ten omawiany jest w wielu publikacjach biomechaników a wśród fachowców sprawa budzi duży niepokój.



Drogi rodzicu, czy jesteś pewien, że siła mięśni dziecka może przezwyciężyć i pokonać siły oddziałujące na dziecko w trakcie kolizji?

Czy dziecko, które potrafi już samodzielnie trzymać podniesioną głowę i siedzieć w pozycji wyprostowanej jest wystarczająco silne, by siedzieć w foteliku przodem do kierunku ruchu?

Czy wiesz że …
Główka 9-miesięcznego noworodka stanowi około 25% całkowitej masy jego ciała. Głowa dorosłego to tylko ~6% jego masy. Głowa dziecka ma również nieco inne proporcje. Polecamy uwadze wpis pt. Anatomia malucha.

Polecamy obejrzenie crashtestów. Poświęcenie kilku chwil i obejrzenie kilku filmów zawierających testy fotelików czołowych producentów daje zupełnie nowe spojrzenie. Skłania do tego, by zastanowić się solidnie nad tym, czy nie można by było jeszcze czegoś zrobić dla poprawy bezpieczeństwa najmłodszych pasażerów.

Polecamy prosty Quiz. Co posiada większą siłę, mocne potrząśniecie dzieckiem czy kolizja drogowa?
Przeprowadźmy mały test (raczej w wyobraźni – nie zalecam jego wykonania).
Bierzemy dziecko pod pachy i podnosimy je do góry. Teraz potrząśnijmy nim mocno i energicznie kilka razy do przodu i tyłu.

  • Jak zachowa się głowa dziecka?
  • Czy to będzie przyjemne dla dziecka?
  • Czy siła oddziałująca na dziecko w trakcie wypadku jest większa czy mniejsza?

Skoro nie chcesz narażać dziecka na taki test, dlaczego chcesz pozwolić aby doświadczyło i poznało o wiele większe siły w trakcie kolizji drogowej?

Polecamy poniższy film. Został wykonany przez firmę BeSafe.

BeSafe zaleca, by dzieci przewożone były w fotelikach skierowanych tyłem do kierunku jazdy najdłużej jak to tylko możliwe, najlepiej do wieku 4 lat. Takie są też zalecenia międzynarodowych organizacji konsumenckich, reprezentowanych przez ICRT.


 

Małe dzieci nie są kopiami i miniaturami osób dorosłych. Głowa dziecka jest nieproporcjonalnie ciężkia, a ich plecy i kręgosłup nie są do końca rozwinięte, nie mają jeszcze odruchów i zdolności przeciwdziałania obciążeniom (polecamy uwadze wpis Anatomia malucha). Podczas zderzenia samochodu, w którym zamontowano fotelik skierowany przodem do kierunku jazdy, głowa dziecka jest gwałtownie wyrzucana do przodu, czego skutkiem jest bardzo silne szarpnięcie szyi i głowy oraz możliwość uszkodzenia kręgosłupa!
W tym przypadku, dziecko będzie „wyciągane” z fotelika do przodu.

Dziecko może doznać również obrażeń w wyniku uderzenia w siedzenie przednie lub obrażeń spowodowanych przez uszkodzone elementy konstrukcji, które mogą dostać się do wnętrza samochodu.

Przy zastosowaniu fotelika skierowanego tyłem do kierunku jazdy, skorupa fotelika będzie działać jak tarcza ochronna absorbująca oddziaływanie wszystkich sił!
Tu dziecko będzie „wciskane” w fotel na odcinku od głowy do miednicy.

Testy zderzeniowe BeSafe pokazują, że obciążenie szyi jest 5 razy niższe przy zastosowaniu fotelika montowanego tyłem do kierunku jazdy niż w przypadku fotelika skierowanego przodem, dlatego w czasie zderzenia główka dziecka nie zostanie gwałtownie wyrzucona do przodu, a co za tym idzie zmniejsza się ryzyko uszkodzenia kręgosłupa. Dziecko chronione jest również przed uderzeniem o siedzenie przednie oraz przed przedmiotami dostającymi siędo samochodu podczas zderzenia.

Nie bez powodu wszystkie foteliki dla niemowląt (grupa 0+) są przeznaczone wyłącznie do montażu tyłem do kierunku jazdy.

Przy zderzeniu z prędkością 50km/h mamy do czynienia z przyspieszeniami (a dosłownie z opóźnieniami) działającymi na nas rzędu 25G. W tym czasie dla przykładu na głowę siedzącego przodem dorosłego pasażera mogą działać przeciążenia rzędu 60 do 70G! Dzieje się tak dlatego, że głowa zatrzymuje się później i bardziej raptownie niż rama samochodu. Kręgosłup szyjny dorosłego może wytrzymać obciążenia siłami rozciągającymi związanymi z opóźnieniem do 100G, a uszkodzenia (jeśli mają miejsce) są wtedy zawsze związane ze złamaniami. Z drugiej zaś strony, nie do końca ukształtowany kręgosłup małego dziecka składa się z segmentów kostnych i tkanki chrzęstnej, a wiązadła są luźne, przystosowane do rozrostu, dalszego rozwoju. Ta kombinacja pozwala na deformacje i rozerwanie słabych elementów kręgosłupa w warunkach zderzenia.

Jak długo sadzać dziecko tyłem do kierunku ruchu?

Najdłużej, jak to jest tylko możliwe.  Jednak z zachowaniem zaleceń producenta dla konkretnego fotelika. Zalecamy, by dzieci przewożone były w fotelikach skierowanych tyłem do kierunku jazdy najlepiej do wieku 4/5 lat. Takie są też zalecenia międzynarodowych organizacji konsumenckich, reprezentowanych przez ICRT.

Badania przeprowadzane przez szwedzką firmę ubezpieczeniową Folksam pokazują, że ryzyko śmierci lub poważnych obrażeń jest około 5 razy większe w fotelikach ustawionych przodem do kierunku jazdy. Jeśli porównamy szwedzkie statystyki wypadków ze statystykami pochodzącymi z krajów, gdzie większość dzieci podróżuje siedząc przodem, różnice są ogromne.

Przykładem może być Francja. Ryzyko śmierci dziecka w wypadku samochodowym (w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców) jest dwa razy większe niż w Szwecji. Niemieckie statystyki ujawniają podobną zależność. Szczególne, znaczące różnice zauważyć można u dzieci powyżej 1 roku życia. Większość niemieckich dzieci właśnie w tym wieku zaczyna używać fotelików mocowanych przodem, kiedy zaś większość szwedzkich dzieci używa fotelików odwróconych tyłem co najmniej do swoich trzecich urodzin.

 

Jaki fotelik montowany tyłem wybrać?

Dopasowany do dziecka i samochodu. Polecamy przymierzyć fotelik przed zakupem we własnym samochodzie. Oczywiście najlepiej z pasażerem 😉

 

Pamiętaj!
Dobry i dopasowany do dziecka i samochodu fotelik, jeśli jest źle zamontowany – nie spełni swojej roli i nie ochroni dziecka